Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi AdAmUsO z miasteczka Katowice. Mam przejechane 66677.37 kilometrów w tym 12733.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.57 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy AdAmUsO.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 73.17km
  • Teren 10.00km
  • Czas 03:13
  • VAVG 22.75km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Koniec lenistwa, ochoty nie

Sobota, 27 grudnia 2008 · dodano: 27.12.2008 | Komentarze 4

Koniec lenistwa, ochoty nie miałem zbyt wielkiej ale przez okno zobaczyłem paru ludków śmigających po parku na bikach i zrobiło mi się żal ;) Wskoczyłem w rowerowe ciuszki, spuściłem trochę powietrza z opon i jazda do parku. Wjeżdżając na pętle zobaczyłem w oddali bikera więc podgoniłem nieco i czaiłem się w pobliżu kilka kółek. Bikerem okazał się przesympatyczny starszy Pan po pięćdziesiątce ;) ...nie ...nie takiej 50 :P ... gadaliśmy i kilometry się nakręcały i tak nam zleciała pierwsza godzinka.
Twardy zawodnik, jeździ dłużej niż ja mam lat :) po kolejnych 30min. stwierdził, że mu palce u stóp marzną i zjeżdża na chatę. Miałem 36km więc stwierdziłem że dokręcę do 50km. W moim kierunku już nikt nie jechał więc samotnie pokonywałem kolejne kilometry słuchając ulubionej muzy na empetrójaku. Koła się kręciły, kilometry leciały, palce marzły, normalka, jak to w grudniu ;) mijałem kolejnych zszokowanych dwunożnych człekopodobnych,po chwili mijałem się z bikerem, szybkie pozdro i dalej jazda, minęło kilka chwil aż mój procesor zaskoczył...moment...ja go znam! nie chciało mi się już zawracać bo "pewne" było że spikniemy na kilka km z drugiej strony parku. Niestety, kóło i nic, wsiąkło kolesia ... może zawrócił ? i jedzie tak samo jak ja ? no to żwawiej nacisnąłem na spd myśląc że za 2-3 kółka go złapie...nic z tego...ale przynajmniej kolejne kilometry w nogach. Zrezygnowany, podjechałem jeszcze raz pod górkę i stwierdziłem że pora zbierać się na chatę. W drodze powrotnej zguba się znalazła, spotkałem Marcina którego to szukałem na parkowej pętli. Okazało się że złapał kapcia i po cichaczu gdzieś wymieniał dętkę. Chwilkę pogadaliśmy, odprowadziłem go pod wesołe i pojechałem na chatę, po drodze trenując poślizgi, niekoniecznie kontrolowane ;) ale glebki nie było. W domu okazało się że muszę dotrenować jeszcze, miałem tak zmarznięte palce u stóp że musiałem 20min. dreptać po mieszkaniu piszcząc z bólu :P W poniedziałek jadę po "grube" ochraniacze ;)

no i tyle :P

ps. nie chce ktoś kupić kasku speca ? sworks 2D, czarny, nie śmigany ... rozmiar L 57-63cm...kupiłem sobie pod choinkę ;) okazał się troszkę duży dla mnie i zamówiłem w rozmiarze M.
Kategoria góral, po parq



Komentarze
wolfik
| 21:28 sobota, 27 grudnia 2008 | linkuj Też mi paluszki zmarzly. Taki już urok zimowego jeżdżenia:)
AdAmUsO
| 19:15 sobota, 27 grudnia 2008 | linkuj dzięki za przypomnienie :D ... teraz się zorientowałem że to "już" na BS, generalnie mam więcej nakręcone ale wpisywałem na BS od marca...31.12.208 zrobię podsumowanie sezonu kalendarzowego ;) jak podliczę wszystkie km w tym roku wtedy się okaże co tam nakręciłem na boku ;)
djk71
| 18:59 sobota, 27 grudnia 2008 | linkuj Kolejny zawodnik z dyszką :-)
Widok innych jeżdżących bardzo motywuje do ruszenia tyłka :-)
mogilniak
| 18:43 sobota, 27 grudnia 2008 | linkuj Gratuluję 10000km ;))
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa serwa
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

stat4u